Black Girl

Temat: kiedy zniknie mi brzuch po cc?
Całkowicie zgadzam się z koleżankami - na razie za wcześnie na
intensywne ćwiczenia mięśni brzucha. Ale, jeśli Pani już nie krwawi,
można robić takie łagodniejsze. Na przykład ułożyć się na dywanie na
plecach z małą poduszeczką pod głową, na brzuchu ułożyć sobie
malucha i oddychać tak, żeby dziecko unosiło się i opadało - dobre
ćwiczenie i przyjemność dla obojga. Można też wykonywać ćwiczenia
izometryczne czyli naprzemiennie napinać i rozluźniać mięśnie. Potem
stopniowo można wprowadzać forsowniejsze metody doskonalenia
sylwetki. POzdrawiam :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,548,102071120,102071120,kiedy_zniknie_mi_brzuch_po_cc_.html



Temat: Poród po 5-cio miesięcznym leżeniu-pytanie
Przeede wszystkim gratuluję wytrwalości! To prawda, że będzie Pani
miała słabszą kondycję - ale, jak napisała koleżanka - może też Pani
liczyć na łatwiejszy poród :). Proponawałabym ćwiczenia izometryczne
i oddechowe, które może Pani wykonywać już teraz, nawet na leżąco.
Ćwiczenia izometryczne stosowane z umiarem nie powinny wywołać
żadnych sensacji (ale proszę być uważną) - polegają na napinaniu
grup mięśni na kilka- kilkanaście sekund, a potem na rozluźnieniu.
Proszę poszukać w internecie, na pewno znajdzie Pani przykłady
takich ćwiczeń. Serdeczne pozdrowienia :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,548,79466347,79466347,Porod_po_5_cio_miesiecznym_lezeniu_pytanie.html


Temat: odchudzające się-palec do góry;)
pilates / callanetics
w tych ćwiczeniach najistotniejsze jest prawidłowe wykonanie, właściwe
napinanie konkretnych grup mięśni i prawidłowe oddychanie w międzyczasie.
podobnie rzecz się ma z jogą... i trudno naprawdę znaleźć klub, w którym osoba
prowadząca pilnowałaby tego wszystkiego. przeważnie grupy są za duże, a osoba
prowadząca nawet nie jest w stanie kontrolować wszystkich. te ćwiczenia, jeśli
są prawidłowo wykonywane, są dobre i na odchudzanie i na modelowanie mięśni. i
choć nie są to ćwiczenia cardio, to można się całkiem nieźle zapocić :)

ja na przykład wczoraj robiłam zestaw Power&Grace, w którym są ćwiczenia
izometryczne i pliometryczne. nie ma tam skakania, poza krótkimi chwilami
robienia podskoków na "niewidocznej skakance". za to pot leje się strumieniami,
a wymęczona jestem tak, że coś takiego nie jest możliwe przy jakimkolwiek
normalnym aerobiku. Nawet sam prowadzący - Gilad - mówi, że jest to bardzo
intensywny trening, że jeśli ktoś był w stanie zrobić za pierwszym razem
wszystko, to znaczy, że jest "superman or superwoman" :):) no i dziś superowo
czuję pupę i nogi... nie są to zakwasy, tylko takie sobie uczucie zmęczenia
mięśni... rewelacja :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,211,52949772,52949772,odchudzajace_sie_palec_do_gory_.html


Temat: Najskuteczniejsze cwiczenia...
Ćwiczenia izometryczne
Jest to rodzaj ćwiczeń, kiedy mięśnie kurczą się ale stawy pozostają
nieruchome, więc włókna mięśniowe zachowują tę samą długość. Są one zwykle
wykonywane przy opieraniu się o nieruchomą powierzchnię- na przykład,
przyciskając dłonie do ściany. Ćwiczenia izometryczne są skuteczne w rozwijaniu
całkowitej siły jakiegoś danego mięśnia, albo grupy mięśni. Jest to często
wykorzystywane w rehabilitacji, ponieważ dzięki nim można dokładnie wyodrębnić
określone słabsze miejsce, a następnie zastosować ćwiczenia wzmacniające pod
odpowiednim kątem zgięcia stawu. Ćwiczenia izometryczne nie specjalnie nadają
się do trenowania jakiejś dziedziny sportu, ale mają wiele innych przydatnych
zastosowań. Jest to trening, który w sposób szybki i wygodny pozwala
wzmacnianie mięśni bez potrzeby użycia specjalnego sprzętu, przy mniejszym
ryzyku urazu.


**
dokładnie tak.
to polega na tym, zeby szybko napinac i rozluzniac miesnie
nie wolno uzywac stawow. to znaczy przy tych cwiczeniach wszystkie czesci ciala
pozostaja nieruchome. ruszaja sie tyklo miesnie..


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22620,17199368,17199368,Najskuteczniejsze_cwiczenia_.html


Temat: ruchoma nerka
Witaj. Te ćwiczenia izometryczne to dodałam "od siebie"; rozumowanie - skoro
mówią o wzmacnianiu mięśni, znaczy ćwiczenia fizyczne, a skoro Ciebie przy
ruchu boli, to chyba izometryczne, to jest takie napinanie mięśni na chwilę-
zwalnianie (zamiast skłonów na przykład). Ale nie mam pojęcia, czy w tym
przypadku to ma jakiś sens.
Po Tramalu jesteś otumaniona? Szczerze? To się ciesz, że nie rzygasz (częsty
objaw niepożądany). Jest to bardzo silny lek przeciwbólowy.
Mój kolega z II stopniem specjalizacji z neurologii, migrenik tak jak ja,
opowiadał, że raz wpadł na pomysł wzięcia Tramalu w migrenie. Mówi (cytuję) "po
chwili nie miałem już problemu z bólem głowy...bo rzygałem dalej niż widziałem".
Oczywiście lek jest w powszechnym użytku i tylko niektórzy mają takiego pecha :-
))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,1642906,1642906,ruchoma_nerka.html


Temat: praca fizyczna vs. biologiczna

Użytkownik "Witek Mozga" <mo@trimen.pl_NOSPAMnapisał
w wiadomości


Witam,

Jeszcze w szkole sredniej na zajeciach z fizyki zastanowilo mnie
dlaczego czlowiek, ktory nieruchomo trzyma w rekach duzy ciezar
jednak sie meczy.


Jeszcze ciekawszy przyklad z cwiczen izometrycznych bez przyrzadow:
zaciskanie dloni (albo zebow).  :-)


Przeciez jesli nim nie porusza, to teoretycznie nie
wykonuje zadnej pracy.


"Nie wykonuje zadnej pracy nad ukladem 'masa-pole grawitacyjne'"
to nie jest to samo co "nie wykonuje zadnej pracy".


Nauczycielka tlumaczyla, ze praca fizyczna i biologiczna to dwie
rozne rzeczy. Ja jednak nie bardzo rozumiem na co zostala zuzyta
energia organizmu w czasie trzymania ciezaru.


Otoz miesnie nie maja 'zapadek' w srodku. Skurcz miesnia nie jest
stanem trwalym. Wlokna miesniowe kurcza sie wskutek skomplikowanych
oddzialywan pomiedzy strukturami wewnatrzkomorkowymi.
W oddzialywaniach tych zachodzi jednak pewien "poslizg" - skurczona
komorka miesniowa pod wplywem sily zewnetrznej wydluza sie. Wykonana
praca rozprasza sie w komorce.

Aby utrzymac wlokno miesniowe we wlasciwym stanie (stopniu skurczenia)
uklad nerwowy znowu je pobudza do dzialania (skurczu). W ten sposob
miesien skurczony stale pracuje na to, by utrzymac swoj skurcz.

To tak z grubsza.
Wiecej znajdziesz w podrecznikach biologii/medycyny pod haslami:
tkanka miesniowa, mechanizm skurczu miesni[a], miofibryle, miofilamenty.

Maciek


Źródło: topranking.pl/1829/praca,fizyczna,vs,biologiczna.php


Temat: kregoslup a cwiczenia
charissa napisała:

> mam problemy z kregosłupem- pocztek dyskopatii. W zwiazku z tym nie moge
> uczestniczyc w zajeciach typu aerobik, step itp.
> Moge plywac ( chodze na basen 2-3 razy w tygodniu )i jedyne cwiczenia jakie
> moge wykonywac to typowe izometryczne.
> Raczej trudno o wielkie spalanie kalorii podczas tych cwiczen, to tylko
> wzmacnianie miesni.
> Trudno mi zrzucic nadprogramowe kilogramy ( przydaloby sie z 3-5 ).
> Czy znacie jakies sposoby, moze sa jakies nowe programy cwiczen dla takich
> jak ja??
charissa napisała:

> mam problemy z kregosłupem- pocztek dyskopatii. W zwiazku z tym nie moge
> uczestniczyc w zajeciach typu aerobik, step itp.
> Moge plywac ( chodze na basen 2-3 razy w tygodniu )i jedyne cwiczenia jakie
> moge wykonywac to typowe izometryczne.
> Raczej trudno o wielkie spalanie kalorii podczas tych cwiczen, to tylko
> wzmacnianie miesni.
> Trudno mi zrzucic nadprogramowe kilogramy ( przydaloby sie z 3-5 ).
> Czy znacie jakies sposoby, moze sa jakies nowe programy cwiczen dla takich
> jak ja??

Zakladam, ze twoja dyskopatia dotyczy dolnej czesci kregoslupa poniewaz
wystepuje ona najczesciej.
Plywanie jest b.dobre bo wzmacnia m.in miesnie kregoslupa i poprawia ogolna
kondycje.Unikac nalezy plywania zabka z uwagi na wygiecie kregoslupa podczas
plywania. Najlepsze jest plywanie na plecach.Nalezy zwracac uwage na prawidlowe
ulozenie ciala podczas plywania na plecach.Biodra nie moga byc zapadniete.
Samym plywaniem na plecach tez mozna zrzucic wage.Musisz plywac non stop bez
zadnych przerw, min 60 min,przy obciazeniu ok 70% max pulsu (plywanie w stanie
lekkiej zadyszki).Jesli kondycja nie pozwala ci na takie plywanie
mozesz stosowac interwaly tj plywac 3 - 4 min przy obciazeniu 85 -95%.
Nastepnie b.lekkie plywanie przez ok 10 min i nastepny interwal.
W tym stylu zrobisz 5 interwalow po 4 min w ciagu godziny.
Podczas plywania nalezy koncentrowac sie na pracy nog,ktore powinny byc
glownym motorem spalania energii.Nigdy nie mozemy zwiekszac obciazenia
jesli bol kregoslupa bedzie wzrastal wraz ze wzrostem intensywnosci plywania.
Aerobik, step, tenis, bieganie oraz 95% cwiczen na silowni jest na czarnej
liscie przy dyskopatii.
Inne b.dobre cwiczenia w celu zrzucenia wagi to jazda na rowerze stcjonarnym
z siedzeniem fotelowym (recumbent)lub zwyklym stacjonarnym jesli nie powoduje
on wzrostu bolu kregoslupa.Przy dyskopatii nie wolno jezdzic silowo,wolno
pedalujac.Nalezy pedalowac szybko (ok 90 obr/min)dobierajac tak obciazenie
aby puls byl na poziomie 70 - 75% max pulsu.Dobry jest tez spacer.Zawsze po
cwiczeniach robimy rozciaganie.Jazda min 60 min poprzedzona 10 min rozgrzewka.

Absolutnie niezbedne sa codzienne cwiczenia rozciagajace i wzmacniajace
kregoslupa, nog i posladkow.Nalezy je wykonywac na poczatek raz dziennie a
pozniej kilka razy dzienne, np rano, po poludniu i wieczorem.Jedna seria zajmie
nam ok 10 min.Nigdy rozciaganie nie powinno sprawiac bolu.Najlepiej rozciagac
po rozgrzewce lub kapieli.W przypadku nieaktywnosci stan kregoslupa bedzie sie
pogarszac.
Przyklady podstawowych cwiczen rozciagajacych:
www.soc.org/opcam/07_fw9596/mg07_saltman-b.htmlhttp://www.classicaldressage.co.uk/Rider_Stretches/rider_stretches.html
scc.uchicago.edu/exerciseslowback.htm#backcare
Modyfikacja diety jest zalecana,ale drastyczne ograniczanie weglowodanow jak to
ma miejsce w diecie Atkinsa prowadzi wprawdzie do spadku wagi ciala ale takze
do spadku energii.Przy zrzucaniu wagi - 70% to cwiczenia a 30% dieta.
Odwrocenie proporcji prowadzi do krotkotrwalych rezultatow.
Pozdrowienia

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,342,2768522,2768522,kregoslup_a_cwiczenia.html


Temat: 20 tys. kary za palących pracowników - piętno
W dniu Tue, 12 Jun 2007 20:33:53 +0200, Malinowa Miśia wydukał(a)
nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:


| Ciekawe, czy nadal pracowaliby najefektywniej, gdyby im zabronić palić

Nalogowi palacze chodziliby wkurwieni na siebie, ze nie moga przestac,
na pracodawce, ze im zabrania i w ogole na wszystkich wokolo. Po prostu
wkurwienie by generowalo wkurwienie. ;)


Otóż to ;) Niewesołe perspektywy, prawda? I pomyśl sobie, jak się
pracuje z takim nałogowcem, który znienacka nie może sobie dawkować
ukochanej używki. Brrr.


| A to jest bardzo ciekawe. Po co chodzili na papieroska niepalący?
| Podlizać się palącym?

Byc on-topik. W aurze nowych pomyslow, rozwiazywanych problemow.


I naprawdę nie można tego robić bez papierosów...?


| Jestem zgryźliwa, bo nie pojmuję, dlaczego niektórzy ludzie nie
| potrafią takich luźnych rozmów prowadzić zwyczajnie na korytarzu firmy
| lub przed budynkiem, wdychając świeże powietrze, a nie papierosowe
| smrodki.

Bo nigdy nie palilas, prawda? :)


Raz, w dzieciństwie. I więcej już nie chciałam :]


Coz, ja tez nie rozumiem. Ale na przyklad nasz Dyr byl niepalacy i
niepijacy. I byl najslabszym ogniwem zespolu. Ja wiem, ze on ma ludzi do
zarzadzania i oni robia. Ale na litosc boska, trzeba im mowic co maja
robic i nie wydawac sprzecznych polecen.


O, widzisz. I tu kolejny interesujący problem: dyrektor był słaby, bo
miał mało władczy charakter, czy inni go uznawali za słabego, bo nie
potrafił zapalić, wypić i zakląć siarczyście? ;Bo ja znam takich,
którzy nie palą, nie piją, nie klną i nie wrzeszczą, a jednak są
szanowani przez kolegów i podwładnych. Osobiście zaś jestem o tyle
nienormalna, że mój własny szacunek wobec kogoś ulega zachwianiu, gdy
się dowiaduję, że ten ktoś jest nałogowcem ;Mam wrażenie, że
człowiek o silnym charakterze nie pozwala, żeby jakieś prymitywne
używki były silniejsze od jego woli.
I, dla jasności, osoba sporadycznie popalająca czy popijająca to nie
jest nałogowiec. Nałogowiec to taki, który nie może się bez używki
obejść.
Jakkolwiek, z praktycznego punktu widzenia, wolę pracować ze spokojnym
nałogowcem niż z wrzaskliwym cholerykiem bez nałogów... ;


| I dodatkowo mam prywatny uraz do pracodawców, którzy zgadzają
| się na przerwy "na fajkę", ale jak niepalący pracownik chce wyjść na
| krótki spacer, żeby się rozruszać i odetchnąć _powietrzem_, to
| podnoszą wrzask, że w godzinach pracy nie wolno opuszczać firmy :|

No widzisz. Palacy sa w cenie. bo oni na dymku tez pracuja. ;)


Nawet mi nie mów... Pracowałam kiedyś z panią, która paliła jak
lokomotywa. Na ogół poza biurem. Jednak zdarzało się, że musiałyśmy
zostać dłużej w pracy, bo coś się sknociło, i pani w stresie wypalała
pół paczki podczas pospiesznej roboty - a obie siedziałyśmy w tym
samym pokoju. Czasem przychodziła ją wspomagać równie zestresowana
koleżanka, też paląca. I wiesz, ja rozumiem, że ją to uspokajało, za
to nie całkiem rozumiem, jak mogła mieć do tego stopnia w nosie moje
samopoczucie... Żeby to był jeden papieros przy otwartym oknie, ale
nie, kilka, jeden po drugim, w zamkniętym pokoju, bo zima była :/


| Pewnie, że nie. Ale jeśli odprężenie i krótki relaks oznacza łapczywe
| zaciąganie się dymem... Często w dodatku po kryjomu, żeby szef nie
| zobaczył... ;To ja mam nieco inne poglądy na metody zwiększania
| efektywności i odświeżania umysłu w godzinach pracy ;)

np.?


Pisałam - spacerek i w ogóle trochę ruchu :) Niekiedy świetny byłby
prysznic, ale nie mamy w firmie takich luksusów. Świetnie też działa
zbiorowe pośmianie się z czegoś ;)


bo u nas np. jeden taki byl co wprowadzil 3 spotkania tygodniowio. w
pon. otwierajace, w srode ogolne a w piatek podsumowujace. Wydajnosc
zmalala, za duzo czasu na spotkaniach, za malo w pracy ;)


Ej, ale to miały być działania podnoszące wydajność, a nie zabijające
pracowników nudą :)


| Pozdrawiam, Carrie [która w ramach relaksu ordynuje sobie spacery po
| parkingu (z braku lepszego miejsca w pobliżu firmy) lub kilka ćwiczeń
| gimnastycznych w toalecie.

Buachachacha, to chlopcy z monitoringu maja ubaw po pachy ;)


A niech sobie mają. Pomijając, że wątpię, iżby w naszej toalecie były
kamery - ostatnio nawet żarówek brakuje :Ponadto uważam, że
prezentuję się korzystniej uwypuklając te i owe mięśnie, niż marszcząc
się nad papierosem ;)


| BTW zauważyłam, że palacze są w firmie najlepiej
| poinformowaną (czyt. najbardziej rozplotkowaną) grupą ;]

no ;)

w koncu nie stronnia od towarzystwa, nie zamykaja sie w kiblu i nie
trenuja tam przysiadow w samotnosci ;))))))


Nie mam oporów, mogę trenować w towarzystwie, ale wolę uniknąć
niewybrednych komentarzy kierowników :Nie lubię też, kiedy ktoś się
o mnie potyka, dlatego nie ćwiczę na korytarzu. Czasami przy swoim
biurku, ale wtedy w ograniczonym zakresie - ćwiczenia izometryczne i
rozkoszne przeciąganie się ;) No i poza wszystkim, tylko w toaletach
są lustra, żeby można było kontrolować, czy prawidłowo napinamy
mięśnie ;)
Do celów towarzyskich służą spacerki z niepalaczami, co prawda o wiele
rzadsze, niż wyskakiwanie na dymka palaczy. Bo, nie wiedzieć, czemu,
moi niepalący koledzy mają większe opory w odrywaniu się od pilnej
roboty i pozwalaniu sobie na rozrywki ;Albo może ktoś ich skrzyczał
za "bezcelowe wałęsanie się po firmie" i teraz się boją?

Pozdrawiam, Carrie


Źródło: topranking.pl/1748/20,tys,kary,za,palacych,pracownikow,pietno.php